Nasermater

 

 

Władysław Broniewski, Pamiętnik 1918-1922, Wydawnictwo KP, 2014

broniewski

 

1918

„Idę do wojska (niech szlag trafi) pełen rezygnacji względem moich tak ślicznie zapowiadających się studiów.”

„Najzabawniejsze jest to, że Włodzimierz Wołyński  ‘przyłączony do Polski’ o rządzie państwowym wie tyle, co ja o sytuacji w Chinach. W taki sposób stanowimy niejako republikę z konstytucją stanu oblężenia (…) Wyjaśniłem dokładnie tylko swoje żołnierskie credo: Jestem żołnierzem Komendanta Piłsudskiego. Jego osoba daje gwarancje, że będę użyty tylko dla dobra ojczyzny i idei demokratycznej. W kraju tym czuję się okupantem, jednak pełnię i będę pełnić z całą sumiennością swoją służbę, aby zapewnić pewne granice Rzeczypospolitej Polskiej”

„Dziś po południu byłem po raz drugi na rekwizycji; przykra to służba. To znaczy, że stu ludzi uzbrojonych potrafi utrzymać w strachu trzydzieści tysięcy mniej więcej mieszkańców, przeważnie Żydków. Na wsiach Rusini; dotychczas nie zdarzyło mi się spotkać chłopa-Polaka za Bugiem. Z tego też powodu zadaję sobie pytanie: po cośmy tu przyszli?”

1919

„Mamy wojnę litewską!”

„Szedłem wczoraj przez ulice Warszawy pogrążony w lubieżnych rozmyślaniach. Myślałem mianowicie o tym, że koniecznym dla mnie jest mieć jakąś kobietę- jakąkolwiek, wszystko jedno. Podświadomie czułem w sobie jakiś samczy instynkt, który popychał mnie do samic. Zaczynałem już ciekawie patrzeć nawet na kurwy, wszystkie kobiety znane mi dotychczas zlały się w tej chwili w jedną pożądaną przez mnie samicę”

„Tak jest: mam kochankę: ładne, małe, trochę zepsute dziecko.”

1920

„Sowdepja wytężyła wszystkie swoje siły przeciw Polsce; hordy Wielkorusów, półdzikich Baszkirów, Chińczyków walą na nas pod hasłem „śmierć Polsce”. Kilka lat temu brzmiało to ‘śmierć buntowniczej Polsce’  – dzisiaj dosłownie przeczytałem na jednym z bolszewickich świestków: śmierć pańskiej Polsce! Treść się ani trochę nie zmieniła. Jest to walka dwu nacji – walka ognia z wodą – walka idei narodowości z zaborczością – wszystko jedno czy pod hasłem ‘zjednoczenia słowiańszczyzny’ czy ‘zjednoczenia proletariatu’.

1921

„Tak się jakoś uchowałem, że dotąd nie czytałem jeszcze ‘Bez dogmatu’, i dopiero wczoraj, zmęczony wyrafinowaną lekturą, pełen mdłości od przecukrzonej niekiedy poezji i czkawki od zgorzkniałego sceptycyzmu Montaigne’a, sięgnąłem do biblioteczki po ‘coś lekkiego’ – Sienkiewicza”.

„Z Witkiewiczem nie mogę dojść do porozumienia jedynie na punkcie owej tajemnicy Istnienia. Doprawdy, że brak mi owego ‘metafizycznego uczucia’, mimo nawet dużych skłonności ku metafizyce. Nienawidzę pragmatyzmu, a empiriokrytycyzm przeżywany obecnie na wykładach Kotarbińskiego powoli wysusza we mnie.. zapał filozoficzny, także będę się musiał ratować jakąś historią filozofii.”

„Pytasz mnie o ten wileński epizod – ano, zaczęło się w wagonie, a skończyło na prześcieradle – na ogół bez wrażeń. Trochę to za silnie określiłeś: wagonowa miłość – taka naprawdę istnieje, a tu? Ot, trochę spermy.”

„W ‘Małej Ziemiańskiej’ stykałem się z grupką literatów z ‘Nowej Sztuki’: Stern, Wat, Braun, Brucz. Same Żydki. Ludzie o dużej inteligencji i erudycji – talent największy, zdaje się, posiada Braun.”

A to wszystko, nasermater.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *